was successfully added to your cart.

Koszyk

Czy uchwała Sądu Najwyższego pomoże Frankowiczom?

W 2017 roku Rzecznik Finansowy wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o:„podjęcie uchwały mającej na celu rozstrzygnięcie istniejących w orzecznictwie rozbieżności co do wykładni prawa w odniesieniu do zagadnienia związanego z przesłankami nieuczciwego (abuzywnego) charakteru postanowienia (warunku) umowy i pojawiających się wątpliwości czy na postawie przepisów art. 385 ¹ i 385¹ Kodeksu Cywilnego, badanie w kontroli incydentalnej, przesłanek zgodności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów dokonywane jest z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej normatywną treść, uwzględniając okoliczności jej zawarcia oraz z odniesieniem, w momencie jej zawarcia do innych warunków lub innej umowy, od której jest zależna, czy też ocena ta dokonywana jest z uwzględnieniem sposobu stosowania (wykonywania) badanego postanowienia i umowy praktyce w okresie od daty jej zawarcia do chwili wyrokowania”.

Dla konsumentów – klientów instytucji finansowych – jest to kluczowe. Od tej uchwały zależy czy konsumentom będzie łatwiej dochodzić roszczeń z tytułu nieuczciwych postanowień umów stosowanych przez m.in. banki.

Zobacz także: Kredyty frankowe naruszają interesy konsumentów.

CO UCHWAŁA OZNACZA DLA KONSUMENTA?

Sąd Najwyższy w drodze uchwały (III CZP 29/17) potwierdził, że oceny czy postanowienie jest niedozwolone należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy. Oznacza to, ze konsument w indywidualnej sprawie będzie musiał wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do jego umowy z bankiem klauzuli pozwalającej kredytodawcy określać obowiązki konsumenta w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla niego kryteria. Konsument nie będzie musiał wykazywać również, że sporne postanowienia w praktyce wykonywane było na jego niekorzyść. A to znacznie ułatwi dochodzenie roszczeń.

JAK UCHWAŁA POMOŻE FRANKOWICZOM?

To właśnie w większości tzw. kredytów frankowych znajdują się zapisy, które pozwalają bankom dowolnie i jednostronnie ustalać oprocentowanie, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla kredytobiorcy kryteria.

Zdaniem urzędu Rzecznika Finansowego: „Sąd w tzw. kontroli incydentalnej będzie oceniał tylko na podstawie treści i okoliczności zawarcia umowy, czy zwiera ona nieuczciwe postanowienia. Klient banku nie będzie musiał więc wykazywać, że wykorzystując taką dowolność bank rzeczywiście zawyżał oprocentowanie w sposób krzywdzący konsumenta. Wtedy konieczne byłoby wyliczenie o ile wyższe były odsetki płacone przez konsumenta, niż miałoby to miejsce przy zastosowaniu jasnych kryteriów. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową. Wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe”.

KONSEKWENCJA ORZECZEŃ UNIJNYCH

Uchwała SN niejako nawiązuje do orzecznictwa TSUE, który stoi na stanowisku, że wielokrotnie „nieuczciwy charakter warunków umowy powinien być określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy”.

W Twojej umowie znajdują się podobne zapisy? Skontaktuj się z nami:
Email: kontakt@sporybankowe.pl, mobile: +48 502 133 517. Przyjrzymy się dokumentom i powiemy Ci czy warto walczyć w sądzie o zwrot pieniędzy.

CZY WARTO WALCZYĆ Z BANKIEM W SĄDZIE?

Przykładowo dla kredytu „frankowego” zaciągniętego w pierwszej połowie 2008 r., na okres 30 lat w wysokości 250.000 zł, z ratami równymi oraz marżą banku wynoszącą 1%, łączna wartość nadpłaconych rat wyniesie -/+ 50.000 zł. Na taką kwotę można by wnieść pozew przeciwko bankowi i tyle też byłby on zmuszony wypłaci w przypadku uznania przez sąd klauzuli waloryzacyjnej za bezskuteczną. Kolejną korzyścią jaką zyskujesz jest zmiana salda zadłużenia. W podanym wyżej przykładzie saldo to zmniejszy się o ponad 177.000 zł!  Ponadto korzystny dla Ciebie wyrok pociąga za sobą również skutki na przyszłość. Zmieni się wysokość miesięcznej raty kredytu. Może być ona niższa aż o 50%!
Kwoty różnią się od siebie, w zależności od: wysokości udzielonego kredytu, długości okresu spłaty i przede wszystkim kursu CHF z dnia wypłat kredytu przez bank. Parametrów jest zazwyczaj bardzo dużo, a szczegółowe wyliczenia muszą być dokonane z pomocą wyspecjalizowanego analityka. Przeważnie kwoty których zwrotu można dochodzić wynoszą średnio pomiędzy 20.000 zł a 100.000 zł, a zmniejszenie salda zadłużenia waha się od 100.000 – 400.000 zł.

Prześlij nam skan swojej umowy kredytowej z bankiem. Sprawdzimy co możemy dla Ciebie zrobić. Email: kontakt@sporybankowe.pl, mobile: +48 502 133 517.

Źródło.